Hirurgia Fantomowa

Marzec 30, 2008 on 8:20 am | In Artykuły Ezoteryków. | 1 Comment


Senne marzenie ogarnia niebo ciemnego aksamitu w cekinowe wzory.Dotknij i poczuj aby dostrzec piękno…

Szukamy prawdy na życiowych ścieżkach , przytłaczani problemami dnia codziennego , zabiegani pośród tysiąca ważnych spraw, zdominowani przez finanse , i systemowe programy, które krzyczą codziennie do nas TV. Omijamy świadomie pytanie wstrząsające człowiekiem, budzące lęk -(MISTERIUM ŚMIERCI). Każdy z nas uświadamia sobie swoja śmiertelność, jest to akt nieunikniony jak cień każdego życia które manifestuje się w obrazie fizycznym na naszej planecie.
Zwierzęta nie zadają pytań , dlaczego muszą odejść po tak często trudnej wędrówce i budowie swojego świata w fizycznej formie. . Gdy spojrzymy na nasze życie przez pryzmat śmierci, odkrywamy inną głębie sensu istnienia .Śmierć stawia nas przed tymczasowością i jego tragizmem. Z tej perspektywy każdy problem na płaszczyźnie fizycznej przyjmuje inny wymiar. Dlatego śmierć zadaje nam pytania najwyższej życiowej wagi, dokąd udamy się po odsłonięciu zasłony trwania. O ile życie potrafimy w pewnym ułamku pojąć o tyle odejście jest otulone mrokiem tajemnicy. Można stwierdzić iż panuje ogólne zmowa dziwna milczenia wokół samego faktu śmierci człowieka. Jeśli nie odczuwalibyśmy wieczności w głębi naszej duszy , nigdy nie zrodziło by się uczucie odpowiedzialności wobec bliźniego. Z tych przyczyn nie ma takiej religii na naszej planecie , która nie uznawałaby wagi i znaczenia śmierci. Niestety przed tym problemem stajemy wszyscy bez względu na status społeczny czy wykształcenie. Pojawiają się pytania Czym jest śmierć?,końcem czy początkiem, ślepą uliczką czy też kładką do innego życia. W jaki sposób poddamy się rozkładowi w jaki sposób połączymy się ze śmiercią. Pytania takie wytrząsają nami do głębi duszy. Jest więc doskonale wiadomo iż to wydarzenie jest ciasno splecione z całym naszym bytem. Jeżeli życie jest naturalnie płynąca rzeką, człowiek obserwuje bieg rzeki lecz z natury stara się nie myśleć o jej granicach. Gdy człowiek przeżywa to wydarzenie a przeżywa go tylko raz jedyny wówczas przestaje istnieć. Nikt nie będzie przechodził tej granicy za nas, każdy z nas musi przejść to misterium samodzielnie. Dlatego nie mamy żadnego prawa by zabraniać zadawać pytania poszukującym odpowiedzi.

kleo.

Prof. Tadeusz Sierosławski
.: chirurg z innego wymiaru :.

“autentyczna moc to ludzkie doświadczenie
zdobywane na wielu poziomach,
wolne od lęku, wątpliwości i nienawiści”

CHOROBA JEST BRUDNA
Tadeusz otrzymał dar widzenia chorej tkanki, zaatakowany organ na poziomie energetycznym ma brudny kolor a samo ognisko choroby jest brudne jak szlam. Objawy choroby widać w ciele energetycznym na długo wcześniej zanim dadzą o sobie znać w ciele fizycznym.

Dar rozpoznawania schorzeń jest szczególnie przydatny w przypadku nowotworów. Pojawienie się choroby nowotworowej w rodzinie jest zawsze wielką tragedią chociaż bardzo często to właśnie lekarska diagnoza przesądza o losie czowieka. Słowa “nieuleczalnie chory” w ustach lekarza, dla większości pacjentów zawsze brzmią jak wyrok śmierci, chociaż bardzo często się okazuje że ogromna większość takich przypadków jest całkowicie uleczalna. Jednak sukces w takim przypadku zależy w jednakowej mierze od wiedzy i postawy psychicznej tak chorego jak l uzdrowiciela. Tadeusz nigdy się nie poddaje, nawet gdy ciężko chorych pacjentów trzeba wnosić do gabinetu. Twierdzi on że każdemu należy dać szansę.
Niemal w każdej publikacji o szamanizmie można przeczytać że dobrego uzdrowiciela cechują anomalia w budowie ciała i niejednokrotnie tragiczne życie. Tadeusz ma o jeden krąg w kręgosłupie za dużo a jego droga do uzdrawiania naznaczona jest cierpieniem. “Lekarstwa nie pomogą, twoja żona umrze zaraz po twoim powrocie a ty będziesz uzdrawiał ludzi” słowa te usłyszał kiedyś na lotnisku w Nowym Jorku od całkowicie nieznanego człowieka. Tak też się stało.
Zabiegi wymagają od uzdrowiciela ogromnej koncentracji, zabierają mu też mnóstwo energii. Chore komórki “wyrywa” z korzeniami a potem odbudowuje uzdrawiany organ. Jeśli zabieg taki można nazwać operacją fantomową, to samej metody Tadeusz nie może nazwać inaczej jak “moja metoda”. Skuteczność jego zabiegów przejawia się w tysiącach słów podziękowań i niejednokrotnie łzach szczęścia płynących po policzkach pacjentów lub wdzięcznych matek, ojców, dzieci, małżonków, krewnych czy przyjaciół. Wiele przypadków uzdrowień zostało potwierdzonych medycznie. Każdy ma jednakową szansę, czy ona jest większ czy mniejsza i czy ją wykorzysta – zależy wyłącznie od niego!

PRAWIDŁOWA DIAGNOZA
Poza swoimi zdolnościami postrzegania energii, Tadeusz często korzysta z najnowszych osiągnięć techniki komputerowej.
Oberon to w chwili obecnej jeden z najlepszych na świecie komputerowych systemów diagnostycznych, pozwalający na bezinwazyjne prześwietlenie wnętrza człowieka (rodzaj skanowania przy pomocy fal dźwiękowych). Efekt – na ekranie monitora można zobaczyć aktualną kondycję zdrowotną każdego organu i każdej części ciała, do komórki włącznie. Obraz można wydrukować i skonsultować z lekarzem.
W przypadku wykonywania zabiegu, pacjent ma okazję zobaczyć na własne oczy zmiany jakie nastąpiły po zabiegu jest to autentyczne doświadczenie uzdrawiania!
W niektórych przypadkach, aparatura Oberon jest w stanie sama zregenerować ubytek energetyczny w danej części ciała poprzez aplikację “zdrowej częstotliwości”, co również widać potem na ekranie. Możliwości tej aparatury są przez cały czas sprawdzane przez wielu naukowców.
W bardzo wielu profesjonalnych klinikach lekarskich Oberon stanowi już niezbędne wyposażenie. Wszystko dla lepszej, bezinwazyjnej i bardziej trafnej diagnostyki – podstawy efektywnego leczenia.

Nie wszyscy podczas terapii mogą zobaczyć Jak wyglądają ich anomalia energetyczne, ale każdy pacjent ma szansę poczuć co się z nim dzieje podczas zabiegu i doświadczyć dziwnej ulgi po.

“Pana ręce się wydłużyły i przez mój kark weszły do mojego brzucha. Zdjął mi pan też coś jakby gumową obręcz i wyjął z nogi drugą chorą nogę” opowiedziała o swoich doznaniach w czasie zabiegu 11-letnia dziewczynka.

‘Dziesięć dni temu mój syn zgłosił się do lekarza z powodu krwiomoczu. W szpitalu klinicznym przy ul.Szaserów ” Warszawie wykonano badania, m.In.badanie USG, które lekarz oglądał z niedowierzaniem kilkakrotnie. USG wykazywało guz lity wielkości 14 cm(!), uciskający na śledzionę, płat wątroby, trzustkę prawdopodobnie mający połączenie z nerką. Lekarz powiedział że zostanie wykonana tomografia mająca stwierdzić, dokładne umiejscowienie guza, jego połączenie oraz czy występują nacieki, uprzedził że konieczna będzie operacja, niewykluczone ze dość rozległa, łącznie z usunięciem nerki. Ogarnęła mnie rozpacz – to moje jedyne dziecko!
Mam jednak szczęście te znam kogoś dobrze, kto mógł mi pomóc w takiej sytuacji. Tadeusz odwołał swój wyjazd za granicę aby móc wykonać zabieg. Operacja ‘fantomową’ trwała około godziny. Powiedział że tomografia powinna wykazać zmniejszenie oraz małą gęstość guza. Godzinę po zabiegu wykonano tomografię a jej opis przeczytałam we środę – było napisane:
torbiel za śledzioną, gęstość 20, wielkość 12-13 cm czyli dokładnie tak jak powiedział Tadeusz. Zabieg zostanie powtórzony aby uniknąć operacji’
l Irena (“Czwarty Wymiar” nr8/2000, str.5)

Takich sytuacji, gdzie podziękowania dla Tadeusza niekoniecznie są publikowane w prasie, jest wiele.
Niejednokrotnie, aby efektywnie pomóc człowiekowi Tadeusz cofa się do jego poprzednich wcieleń o nie robi tego przy pomocy hipnozy – pacjent jest całkowicie świadomy gdy tadeusz dostaje przekaz. Czasem są to obrazy, czasem intuicyjny opis wydarzeń z życia pacjenta. Kiedyś zgłosił się do niego mężczyzna któremu od dawna dokuczał ból w klatce piersiowej. Badania lekarskie nie wykazały żadnych zmian w płucach, a chory mdlał z bólu. Kiedy przyszedł do Tadeusza, ten zobaczył go przebitego strzałą indiańską – wyciągnął strzałę i ból natychmiast minął. Innym razem w podobny sposób uleczył reumatyzm: zerwał z rąk kobiety kajdany, które ciążyły jej od poprzedniego wcielenia.

Niejednokrotnie spektakularne uzdrowienia odbywają się na oczach publiczności zgromadzonej na wykładach – tak było w Gdańsku na targach Moniki Dymeckiej w hali Olivia gdzie Tadeusz usunął pacjentowi guz nowotworowy z mózgu -efektywność tego zabiegu została potwierdzona przez zdjęcie rentgenowskie a pacjent powrócił do zdrowia nieomal natychmiast. Wiele potwierdzeń jego efektywności można znaleźć w słowach wdzięcznych pacjentów wpisanych w prowadzoną przez Tadeusza .Księgę Uzdrowień’.

Jego rodzinny kraj to Polska – tam się wykształcił i pracował. Zajmując się od młodych lat medycyną alternatywną wypracował swoją własną metodykę leczenia takich schorzeń jak:
nowotwory, guzy, torbiele, itp.-Jest człowiekiem który potrafi “prześwietlić” człowieka swoim wzrokiem. W środowisku swoich kolegów lekarzy nie znalazł poparcia – niejednokrotnie podważał ich mylne diagnozy które potem w niektórych przypadkach kończyły się szokiem dla pacjentów.

W latach 80-tych opuścił Polskę i wyjechał do Niemiec – tam otworzył swoją prywatną praktykę. Swoją wiedzę pogłębiał m.in. u dr.Rejmera w Instytucie Radiestezji Medycznej w Szwajcarii. Ukończył również Europejską Akademię Psychologii Integracyjnej oraz jest absolwentem Światowej Akademii Nauk Uzdrawiania Duchowego. W roku 2000 za wybitne osiągnięcia w leczeniu nowotworów otrzymał nominację doktora Honoris Causa tej Akademii. Posiada również uprawnienia osoby duchownej i był przyjacielem Jana Pawła II, któremu wiele pomagał w ostatnich dwóch latach jego życia. Jest jednym z bardzo nielicznych na świecie uzdrowicieli zarejestrowanych w International Board of Natural Healers Registry w American Institute of Practical Metaphysics w USA. Jest także członkiem Polsko – Amerykańskiego Towarzystwa Ezoterycznego w USA, i uznanym nauczycielem duchowym.
Wiele potwierdzonych medycznie efektów jego uzdrowień sprawia ze cierpiący którzy widzą w nim ostatnią nadzieję w większości nie odchodzą zawiedzeni i dużo ludzi zawdzięcza mu życie. Systematycznie przyjmuje wszystkich potrzebujących pomocy w swoim gabinecie w Niemczech, oraz przynajmniej raz na kwartał w klinice holistycznej Remedium w New Britain, Connecticut, USA. Pod auspicjami tej renomowanej placówki terapii naturalnej udziela pomocy polonusom w wielu stanach Ameryki Północnej a nawet w dalekiej Australii.

PROWADZI BEZKRWAWE OPERACJE
EFEKTYWNIE WSPOMAGA LECZENIE
bezpłodności, mięśniaków, prostaty, nowotworów…
POMOCNY RÓWNIEŻ W PRZYPADKACH choroby serca, nadciśnienie, zawały, wylewy, artretyzm, wrzody układu pokarmowego, zapalenie okrężnicy, przewlekły nieżyt oskrzeli, astma, alergia, artretyzm, bóle kręgosłupa, bezsenność, nerwice, depresje, uzależnienia, nałogi (tytoń, alkohol, narkotyki)

OCZYSZCZA POLE ENERGETYCZNE CZŁOWIEKA POMIESZCZENIA, DOMY, MIESZKANIA Z NEGATYWNYCH ENERGII

UCZY:
POSTRZEGANIA AURY
WSPÓŁPRACY Z WYŻSZYMI ENERGIAMI
PROWADZI KURSY ROZWOJU DUCHOWEGO
ORAZ OPERACJI FANTOMOWYCH

KONTAKT Z UZDROWICIELEM

GERMANY (49) 7641-933-641 ,7641-933-693
POLSKA (48) 602 527 363
AUSTRALIA (61) 2-9793 8257
www.remedium.us
www.lmproveMyLiving.com

Wesołego Alleluja

Marzec 20, 2008 on 12:41 pm | In Zyczenia | Komentarze są wyłączone

.
Niech zwycięża w nas Miłość na wzór Miłości Chrystusa do człowieka. Niech każdy wysiłek związany z poszukiwaniem Prawdy, prowadzi do wyzwolenia z wszystkiego co nas przytłacza i zniewala.

Tu podaj tekst alternatywny

U wrót Karnaku

Marzec 17, 2008 on 1:40 pm | In Artkuły - Historica Isis, Uncategorized | Komentarze są wyłączone


Senne marzenie ogarnia niebo ciemnego aksamitu w cekinowe wzory.Dotknij i poczuj aby dostrzec piękno…

Tu podaj tekst alternatywny

autor: kleo Octavius
Łódź unosiły fale życiodajnego Nilu , korona słoneczna zatapiała swoje promienie w lustrze akwenu. Górny Egipt witał Kapłankę zmierzchem w koło roztaczała urok Bogini ciszy. Zbliżała się do Domu Amona. Wielodniowe misterium , zmęczyło jej psyche . Teraz odpoczywała w wieczornych oparach rzeki dzieci Kem. Łódź podpłynęła do brzegu ukazała się aleja do pierwszego Pylonu, sfinksy jak zawsze ustawione w rzędzie czekały na gości Amona. Głowy barana świętego zwierzęcia przyglądały się przybywającym do świątyni. Niewolne zabrały pakunki , podążały spokojnie za Kapłanką. Mury Karnaku przybrały szare kontury na tle sinawego nieboskłonu.

-Dom Anch – myśl przebiegła przez psyche kleo. Ciemny i ponury , przypomniała sobie wille w Aleksandrii i ogród pełen purpurowego kwiecia. Zapragnęła powrotu do swoich miejsc. Wiedziała jednak ze musi oddać pokłon Amonowi, jest tutaj z polecenia Isis. Spokojnie podchodziła do bramy…. Czy Pierwsza Kapłanka oczekuje ja? Weszła w bramę świątyni , gdzie ukazała się postać kapłana.
-Kim jesteś , zabronione jest wejście do świątyni.

Czy jesteś na liście osób które wolno wprowadzić do domu Amona, jeśli złamie zakaz zapłacę za to życiem.
-Kim Jestem? Idż przekaż Hem Neczer Tepi-en-Amon
Anch-Ha Tit-irit-Maat Satnun Drusili Antonius iż przybyłam w imieniu

‘Tej , która jest matką przyrody, władczynią wszystkich żywiołów, odwiecznym początkiem wszechrzeczy, największą boginią, królową cieni, pierwszą pośród bogiń, wzorem bogów, panią promiennych wysokości, nieba, życiodajnych tchnień morskich, ciszy podziemi. Boskością o wielu kształtach czci cały świat pod rozlicznymi imionami i poprzez wszelkie obrzędy…!

Anch-Ha Tit-irit-Maat Satnun Drusilla Antonius )
Siedziała z głową skłonioną nad stołem, zmęczenie powoli dawało znać o sobie, a oni zachowywali się jakby chcieli tylko utrudniać.

Nej-sej-re wyjechał, list, który przekazała mu dla Weresesa miał ułatwić mu życie w Wadze Delty. Ułatwić, co nie znaczy że umilić.

Była na niego zła i jeszcze przybycie Neferheru.

Chrząknięcie.

Uniosła głowę patrząc na godzinowego z oczekiwaniem.

- … Izydy…

- Co Izydy?

Ponowne chrząknięcie.

- Kapłanka Izydy, Kleo.

- Tak?

- Stoi u pylonu.

- I głupcze jej nie wpuściliście?

- Zabroniłaś Hem…

Uniosła dłoń przerywając mu tłumaczenie.

- Ją wpuścić.

- A reszta?

- NIE! Dobrze zrobiłeś pytając – uśmiechnęła się wstając – prowadź sama Ją przywitam

kleo Octavius )
U bram Domu Amona pojawiła się postać Pierwszej Proroczyni , na jej twarzy zagościł uśmiech w oczach jednak panował smutek. Kapłanka Isis odczuła melancholie i zadumę w aurze Anch.

-Promienie Re otulają to miejsce Anch. Witaj przyjaciółko , Boska Izyda sprowadziła mnie w progi Twojego domu.

-Ogarnia mnie radość, gdy oczy moje mogą oglądać Cię w dobrej formie w świątyni .

Anch-Ha Tit-irit-Maat Satnun Drusilla Antonius )

- Witaj – Anch uśmiechnęła się obejmując kapłankę Izydy – przynosisz wiatr północy, który ochłodzi nasze zbyt rozpalone czoła. Teraz potrzebuję każdego możliwego wsparcia – weszły na oblany słońcem dziedziniec – Nie byłaś tutaj jeszcze, prawda?

kleo Octavius )
Karnak…. Potężne mury ukrywające moce Amona…. Kapłanka Isis zamyśliła się…

-Tak Anch , odczuwam powiew i moc Amona w delikatnym jego tchnieniu , gorących westchnieniach w krainie piasku. Królestwo jego jest niewidzialne. Wielki Imn -sprawca niewidzialnego wiatru, urodzaju, płodności ,uosobienie niewidzialnych życiodajnych cech natury: powietrza i wiatru.

-Ipet-sut – to piękne miajsce, wielki Hypostyl . Jestem tutaj bardzo często wraz z światłem Bogini Izydy. Za każdym razem gdy tego zechce , przenosi moją psyche w boski oddech Amona Re.

Anch-Ha Tit-irit-Maat Satnun Drusilla Antonius )

- Chodź więc, niech i Twe ciało dołączy do duszy.

kleo Octavius )
-W mocach Bogów Egipskiego ludu , odczuwam siłę Anch.

Lica kapłanek okrył uśmiech, są w obie w misterium boskiego władania Bóstw Egipskich. Oddech Re utworzył dywan światła pod ich stopami tworząc złotą drogę pośród szarych murów Karnaku.

Anch-Ha Tit-irit-Maat Satnun Drusilla Antonius )

Kamienny las tylko gdzieniegdzie rozświetlały promienie Re, czerwone ciała Bogów opowiadały dzieje stworzenia i przypominały dawnych władców, kolejne wcielenia Horusa.

- Kleo, Horus mieszka w tych murach.

Regresing

Marzec 13, 2008 on 11:34 am | In Artykuły Ezoteryków. | 4 Comments


Senne marzenie ogarnia niebo ciemnego aksamitu w cekinowe wzory.Dotknij i poczuj aby dostrzec piękno…

Tu podaj tekst alternatywny

Regresing – Wielkie zagadki przeszłości, – czyli pamięć poprzednich wcieleń

Reinkarnacja zawsze budziła wśród ludzi bardzo wiele kontrowersji. Będąc wychowanym w kulturze zachodniej, gdzie zdecydowanie dominują inne poglądy religijne i społeczne ludzie odnoszą się do pojęcia reinkarnacji bardzo nieufnie.

Przecież systemy społeczne i religijne mówią nam praktycznie od urodzenia, w co mamy wierzyć a w co nie, jak mamy żyć, jak powinien wyglądać nasz świat duchowy i religijny, oraz w jakich ramach życia powinniśmy się poruszać i co robić a co nie. W naszym kraju ludzie słysząc o reinkarnacji bardzo często kojarzą z tym odległą i niezrozumiałą dla nich religią wschodu “Buddyzmem” .

Wielu ludzi będąc wychowanym w religii katolickiej boi się nawet sięgnąć po jakąkolwiek lekturę opisującą pojęcie reinkarnacji, ponieważ przez całe życie uczono ich, że przejawianie jakichkolwiek poważniejszych zainteresowań w inną stronę niż w stronę kościoła, grozi karą i wiecznym potępieniem. Często jednak nie trzeba czekać na karę po śmierci, żeby się przekonać, jak inne zainteresowania od powszechnych mogą przynieś czasami dużo przykrych chwil. Ileż to razy w swojej pracy spotkałem się z powszechną nietolerancją, gdzie człowiek za takie zainteresowania traktowany był jak odszczepieniec, dziwak no i oczywiście sekciarz, który na pewno wymaga pomocy polegającej na skutecznym wybiciu mu z głowy jego zainteresowań za każdą cenę.

Czy jednak reinkarnacja jest tylko pojęciem lub swoistego rodzaju religijną filozofią . Wielu ludzi zajmujących się rozwojem duchowym wie z całą pewnością, że reinkarnacja nie jest tylko filozofią . Reinkarnacja to fakt!. Każdy człowiek konsekwentnie rozwijający się duchowo wie, że żeby cokolwiek zmienić w swoim życiu, człowiek najpierw musi zmienić siebie a konkretnie sposób myślenia np.: Jeżeli człowiek chce być bogaty i “dorobić” się to nie może myśleć jak biedak i wierzyć w nędzę oraz w niemożność zrobienia czegokolwiek, gdyż jego przekonania uniemożliwią mu realizację tego zamierzenia.

Jeżeli człowiek chce być szczęśliwy, to nie może wierzyć np.: w to, że cierpienie uszlachetnia, gdyż te przekonania wykluczają się nawzajem i tutaj trzeba wybrać – albo cierpienie, albo szczęście. Wielu ludzi wierzy w to, że poprzez urzeczywistnienie cierpienia osiągną stan pełnej szczęśliwości i spełnienia i tutaj spotyka ich spory zawód, gdyż urzeczywistnienie czegoś takiego jest niemożliwe. Wiele programów wyniesionych z przeszłości ,, z okresu prenatalnego czyli z okresu pobytu w łonie mamy, z wczesnego dzieciństwa, później z okresu wychowania i dorastania jest dla nas bardzo ograniczających – w związku z tym uwolnienie się od nic jest dla nas bardzo ważne. Kiedy jednak pracujemy nad sobą dalej i poznajemy siebie, nasz umysł i jego zawartość głębiej, okazuje się, że znajdują się w nim wierzenia i przekonania, które w tym życiu nie miały prawa zaistnieć a jednak one są a co ciekawe – choć wcześniej nie dostrzegaliśmy tego – to jednak realnie funkcjonują one w naszym życiu i mają ogromny wpływ na naszą rzeczywistość. To, co napiszę będzie zapewne szokujące dla niejednego, ale ludzie, którzy już mają rozwiniętą pamięć poprzednich wcieleń wiedzą, że nic nie dzieje się przypadkiem, wiedzą również, że praktycznie ponad 90% tych “programów”, które są w naszym umyśle to “bagaż” wyniesiony z poprzednich wcieleń i to one mają duży wpływ na to, jaki mamy ,,start” naszym obecnym życiu.

Lecz co to za niezwykły “bagaż”, który przenosimy?. Ten “bagaż” to nic innego jak nasze przekonania i wierzenia, które zakorzeniły się w naszym umyśle podświadomym. Przekonania, które zakorzeniły się w naszym umyśle podświadomym podświadomość traktuje jako realną rzeczywistość i zaczyna prowokować różnego rodzaju materializacje zdarzeń, żeby tylko potwierdzić, że nabyte przekonania to realna rzeczywistość. To miedzy innymi, dlatego każdy człowiek żyje w sposób niepowtarzalny. Nie ma na świecie dwóch identycznych umysłów z identyczną zawartością. Ludzie mogą żyć w sposób podobny, ponieważ przekonania tych ludzi na temat życia mogą być do siebie bardzo zbliżone, nigdy jednak nie są takie same. Kiedy umieramy nasza podświadomość ma zachowany określony zbiór przekonań na temat tego, jaki jest świat, jak powinno na nim wyglądać nasze życie, na co zasługujemy a na co nie, jak powinny wyglądać nasze relacje z innymi ludźmi itd.:. Podczas procesu reinkarnacji nasza podświadomość jest cały czas aktywna, gdyż ona nigdy się nie wyłącza. Kiedy kończy się proces reinkarnacji nasza podświadomość wzorując się na własnych przekonaniach będzie szukała takiego miejsca do odrodzenia się żeby móc potwierdzić sobie to, w co wierzy. Jeżeli ktoś wierzył w przeszłości, że świat jest podły, że ludzie są podli itd. to na pewno jego miejsce odrodzenia się nie biedzie godne pozazdroszczenia. Z równą łatwością nasza podświadomość może wykreować efekty pozytywnych przekonań na temat świata, życia i ludzi. Dużo ludzi ma bardzo pomieszany i skomplikowany system przekonań, ale i tutaj okazuje się, że podświadomość wykazuje się nadzwyczajną inicjatywą i niczego nie pomija. Dla mnie czystym przykładem pomieszanych przekonań była ,,Księżna Diana”. Jej przekonania dotyczące jakości życia pod względem materialnym diametralnie różniły się od jej przekonań dotyczących jakości tworzonych przez nią związków.

Tak to właśnie nasze przekonania wyniesione z poprzednich wcieleń mają ogromny wpływ na nasze nieuświadomione wybory!. TAK WYBORY! Gdyż okazuje się, że to, co nazywaliśmy kiedyś przypadkiem, zrządzeniem losu, szczęśliwym albo nieszczęśliwym trafem, pechem itd.: jest niczym innym jak tylko efektem podjętych często w dalekiej przeszłości decyzji i wyborów. Problem polega na tym, że poprzez proces reinkarnacji tracimy świadomość tego, co robiliśmy wcześniej w związku z tym i podjętych przez nas wyborów gdyż nasza świadomość rozwija się za każdym razem od nowa.

Ludzie nie zdają sobie sprawy jak kolosalny wpływ mają na ich obecne życie programy wyniesione z poprzednich wcieleń. Żeby to lepiej zrozumieć można podać parę przykładów: Ktoś, kto w poprzednich wcieleniach praktykował ,,ascezę” będzie w podświadomości miał zakorzenione przekonania, że może cokolwiek osiągnąć w życiu i na duchowej ścieżce tylko poprzez pozbycie się wszystkiego i życie w ubóstwie. Człowiek umiera, odradza się i przestaje być tego świadomy, lecz nawyki i przekonania jednak pozostają. Podświadomość tego człowieka wzorując się na tych przekonaniach będzie robić wszystko, żeby niczego nie mieć, gdyż tak wyobraża ona sobie spełnienie. Jakość i poziom życia tego człowieka będzie łatwy do przewidzenia. Praktycznie nic mu się nie będzie udawało i niewiele będzie miał ( tylko tyle żeby przeżyć – tak jak asceci).

Często zdarza się, że wspomnienia z poprzednich wcieleń różnią się od oficjalnych opisów historycznych!!!!
Barwne opisy wspomnień z poprzednich wcieleń tych ludzi, którzy mają rozwiniętą pamięć poprzednich wcieleń, tego, co wnosiło to w ich życie i jak ich życie się zmieniało, kiedy uświadamiali sobie, co przenieśli z poprzednich wcieleń znaleźć można w książce Pana Leszka Żądło pt.: ,,Pamięć poprzednich wcieleń”.
Pamięć poprzednich wcieleń nie rozwija się u każdego od razu. Z doświadczenia swojego, oraz z obserwacji wielu ludzi pracujących nad osobą wiem, że pamięć poprzednich wcieleń rozwija się bardzo szybko wówczas, kiedy problemy wynikające z programów wyniesionych z poprzednich wcieleń są dominujące. Kiedy jednak problemy z tego wcielenia są bardziej dominujące (dzieciństwo, relacje z rodzicami itp.) to może być tak, że świadomość poprzednich wcieleń długo się nie będzie uruchamiała, gdyż nie będzie ona po prostu tym osobom potrzebna. Wiadomość ta na pewno może zawieść wszystkich tych, którzy pragną rozwinąć świadomość poprzednich wcieleń z czystej ciekawości, albo zachłanności na sensacje i niezwykłe przeżycia.

Regresing niehipnotyczny jest metodą, która nie tylko pozwala dotrzeć do znajdujących się w umyśle programów i wspomnień wyniesionych z poprzednich wcieleń, ale również skutecznie je usunąć. Szczegółowy opis metod pracy związanej z regresingiem niehipnotycznym można znaleźć w książkach Leszka Żądło pt: ,,Klucz do tajemnic umysłu” oraz ,,Uzdrawiające regresje”
Wszystkich zainteresowanych przeżyciem pasjonującej podróży w czasie – podróży w swoją daleką przeszłość zapraszam.

regresing.cudownyportal.pl

Isis Reiki

Marzec 11, 2008 on 2:49 pm | In Artykuły Ezoteryków. | Komentarze są wyłączone


Senne marzenie ogarnia niebo ciemnego aksamitu w cekinowe wzory.Dotknij i poczuj aby dostrzec piękno…

Tu podaj tekst alternatywny

Ten system pracy z energią ma kilka nazw. Golden Triangle Reiki – Reiki Złotego Trójkąta, Isis Reiki, Egipskie Reiki. Ja używam nazwy Isis Reiki ponieważ “patronką” tej formy pracy z energią jest istota którą Egipcjanie nazywali Boginią Isis. Teraz pewnie nazywano by ją jakoś inaczej lecz sama nazwa nie zmienia faktu że energią opiekuje się ta sama Istota Wyższa. Zatem ta forma pracy, jak również każda inna forma pracy z energią Reiki nie jest związana z jakimkolwiek systemem religijnym.

Isis Reiki została ponownie odkryta przez Uzdrowiciela Holistycznego i Mistrza Reiki o imieniu Jim Purner. W 1986 roku otrzymał on dwa przekazy przywołujące go, aby zajął sie opracowaniem systemu niosącego pomoc ludziom z ich fizjologicznymi, emocjonalnymi i psychicznymi problemami. Jim Purner praktykował medytację Buddy poświęcając temu około czterech godzin codziennie. Podczas jednej z medytacji ujrzał postać w starych ubraniach i białym nakryciu glowy jadącą w jego kierunku przez pustynie na ośle. Postać oznajmiła mu że nadszedl jego czas, by nieść pomoc. Wówczas uświadomił On sobie że właśnie otrzymał przewodnika, do którego zawsze mógł się zwrócić o pomoc. Wtedy postać odjechała. Pół roku później po wykonaniu kolejnej medytacji Jim Purner odczuł dotyk poteżnej energii, która unieruchomiła go na ponad dwie godziny. Energia wpływala przez jego trzecie oko. Wówczas uświadomił sobie ze właśnie był inicjowany, a istotą inicjującą była Bogini Isis. Wtedy on absolutnie nic nie wiedział na temat tego kim ona jest. “To był własnie dzień, w którym ją poznałem. nie miałem pojęcia że mam komuś przekazywać energie, po prostu wiedziałem że wystarczy jak dotknę, pogłaskam, albo nawet tylko popatrzę lub pomyślę o kimś – poczuje się on lepiej. Dopiero później nauczyła mnie jak wysyłać energię w dowolny czas i dowolną przestrzeń. Była przy mnie, pomagała mi, uczyła mnie dostosowując energię do moich rosnących możliwości, aż po zakończeniu mojego oczyszczania się ujawniła mi metodę, którą miałem przekazać innym. Wtedy energia była juz znacznie czystsza i mocniejsza niż na początku.” Technika pracy z energią opiera się na wizualizacji. Wrażenia podczas pracy przypominają Reiki i Seichim tyle że energia jest bardziej skondensowana i ma bardzo wysokie wibracje – jest przez to odczuwalna na zewnątrz ciała. Isis Reiki w znacznym stopniu rozwija Jasnowidzenie, idealnie łączy się z Usui Reiki, SKHM, Karuna Ki.
Autor: ARMAWIR

O szkodliwości poprzednich wcieleń.

Marzec 9, 2008 on 12:14 pm | In Artykuły Ezoteryków., Uncategorized | 2 Comments

Senne marzenie ogarnia niebo ciemnego aksamitu w cekinowe wzory.Dotknij i poczuj aby dostrzec piękno

Wspomnienia z poprzednich wcieleń często są traktowane podejrzliwie. Za podejrzliwością najczęściej kryje się lęk przed dezaprobatą innych ludzi, którzy takich doświadczeń nigdy nie mieli, więc czują się upoważnieni do ich wyśmiewania. A przecież tylko mniej niż 1/6 ludzkości odrzuca wiarę w reinkarnację! Akurat mamy pecha mieszkać wśród tych, dla których jest to normą.

Często pojawia się lęk przed sobą samym lub przed możliwością zwariowania. Lęki przed uruchomieniem pamięci poprzednich wcieleń okazują się najsilniejsze u tych osób, które już ją mają aktywną, tylko nie wiedzą o tym.

Tu podaj tekst alternatywny

Lęki te biorą się ogólnie z niskiej samooceny, z braku zaufania do siebie. I, o dziwo, kiedy im się przyglądamy, okazuje się, że często zostały one zaszczepione w podświadomym umyśle wiele wcieleń temu. Ich przyczyny bywają różne, a główną jest niedopasowanie do obowiązujących w przeszłości trendów intelektualnych lub religijnych. Przecież jeszcze do niedawna wspomnienia z poprzednich wcieleń traktowano jako choroby psychiczne i leczono je(!!!). Wcześniej tępiono czarownice i wszystkich heretyków, którzy ośmielili się wspominać cokolwiek o reinkarnacji. Dziś jeszcze autorytety religijne są przekonane, że to tylko kuszenie szatana lub opętanie przez demony mogą być powodem wizji z poprzednich wcieleń. Dla kogoś, kto nawet tylko podświadomie podziela takie poglądy, konfrontacja z pamięcią poprzednich wcieleń może okazać się szokiem. Tym niemniej, takie konfrontacje zdarzają się spontanicznie, gdyż wspomnienia z poprzednich wcieleń pojawiają się podczas praktyk religijnych, do których w chrześcijaństwie zaliczamy modlitwę, a w buddyzmie i jodze medytację. Pewien ksiądz opowiadał mi, jak podczas udzielania ślubu swemu przyjacielowi, miał wizję, że składa go w ofierze Szatanowi! Gdyby nie znał moich książek, trafiłby do domu dla obłąkanych księży.
Co uczynić, jeśli podczas wykonywania tych praktyk pojawią się wspomnienia z innych wcieleń?
Przede wszystkim nie panikować, a spróbować zaakceptować ten fakt.
A jeśli nie jest on zgodny z religijnym światopoglądem? Wówczas należy się zastanowić, czy ten światopogląd jest dziełem Boga, czy tylko niedouczonych ludzi, którzy niejednokrotnie na poparcie swoich racji mają do dyspozycji dyplomy renomowanych uczelni.
Dyplom też nie jest dziełem Boga, więc wiedza, którą dysponuje wykwalifikowany specjalista w jakiejś dziedzinie, nie musi mieć nic wspólnego z bożym planem, ani z bożą mądrością.

Wspomnienia z poprzednich wcieleń mogą okazać się czymś bardzo destruktywnym dla osób ślepo ufającym religijnym lub naukowym autorytetom. Osoby te powinny bardziej zaufać sobie i bożemu prowadzeniu, oraz bożej opiece i ochronie nad nimi. Ich wspomnienia bowiem najczęściej wynikają stąd, że w dalekiej przeszłości stracili tę wiarę i ufność, i próbowali żyć w niezgodzie z bożym planem. A życie w braku harmonii z boskością i niejako „przeciw Bogu” niejednokrotnie miewa solidne uzasadnienia religijne. Wspomnienia z poprzednich wcieleń często ujawniają konflikt między poglądami religijnymi, a bożym planem i ukazują skutki wykonywania błędnych praktyk religijnych. To tej prawdy boją się wszyscy, którzy negują wartość wspomnień karmicznych. Wielu specjalistów od niekonwencjonalnej medycyny czy też psychoterapii przestrzega przed stosowaniem technik pozwalających wejrzeć w pamięć poprzednich wcieleń. Uzasadniają to w różny sposób. I trzeba przyznać, niektóre z ich uzasadnień mogą być słuszne w odniesieniu do pewnych ludzi.

Faktem jest, że człowiek, który chce wejrzeć daleko w swoją przeszłość, powinien być do tego przygotowany psychicznie i mentalnie. Ponadto powinien dysponować warsztatem do pracy nad zmianą swoich niekorzystnych myśli i wyobrażeń na pozytywne. To znaczy, praktycznie posługiwać się afirmacjami i medytacją. Najczęściej owi „fachowcy” mają zupełnie inne zastrzeżenia. Bazują one przede wszystkim na lęku i braku jakiegokolwiek własnego doświadczenia związanego z tymi technikami. Prawie wszyscy z krytyków terapii regresywnych ani w nich nigdy nie uczestniczyli, ani nawet o nich nie czytali. Kierują się własnymi wyobrażeniami o działaniu tych terapii, albo opowieściami ludzi, których znajomi znajomych podobno czegoś takiego doświadczyli. Kiedy zapytasz takich krytyków, czy uczestniczyli w zajęciach regresingu, może nawet potwierdzą, że owszem. Jeden ze znanych mi, ale tylko ze słyszenia, wizjonerów, przekonuje nawet niedowiarków, że współpracował ze mną, po czym się wycofał widząc, jakie to szkodliwe. Byłbym mu wdzięczny, gdyby zechciał uściślić, co według niego znaczy słowo współpraca? I w którym wcieleniu to miało miejsce?

Najczęściej jednak te wszechwiedzące istoty twierdzą, że nie muszą o tym ani czytać, ani uczestniczyć w zajęciach, by udzielać kompetentnych informacji. Przecież wiedzą wszystko! I to dużo lepiej od profesjonalistów zajmujących się takimi terapiami. Aż dziw bierze, jak wielu naiwniaków ślepo im ufa!
Prawdą jest, że regresing może zaszkodzić. Podobnie jak zaszkodzić może wróżenie, chodzenie do kościoła czy siadanie na nocniku. Są bowiem różne grupy ludzi:
1. Tacy, którym wszystko szkodzi,
2. Tacy, którym szkodzi coś od czasu do czasu,
3. Tacy, którym wszystko pomaga,
i wreszcie
4. Tacy, którym pomagają tylko niektóre procesy, terapie bądź sytuacje.

Od czego zależy owo zróżnicowanie? I wśród której z grup ty się plasujesz? Otóż wszystko zależy od intencji. Niejednokrotnie intencje szkodzenia sobie nawet nie są ukryte. Bywają jawne i w dodatku uznawane za coś normalnego! A jakże normalność mogłaby być szkodliwa? No jak, skoro przecież wszyscy wokół to robią (np. piją wódkę, palą papierosy), a niektórzy nawet uznają za szczególny dar boży (np. cierpienie)? Ktoś, kto ma intencję szkodzenia sobie, zawsze znajdzie się w sytuacji poszkodowanego. I nawet gdyby tysiąc ludzi usiłowało mu przyjść z pomocą, on i tak z niej nie skorzysta! Za to skwapliwie wykorzysta każdą okazję, by udowodnić, że wszystko mu szkodzi. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja człowieka, który nastawił się na korzystanie z pomocy, który uważa, że na to zasługuje i jest godny. On zawsze znajdzie się na wygranej pozycji. I na koniec niespodzianka: Nawet największa łajza i łamaga może zmienić swoje życie na lepsze. Może przestać być ofiarą, której wszystko szkodzi, a stać się wygrywającym w każdej chwili życia. Wystarczy, że poczuje silną chęć zmienić swoje nastawienie do życia i do siebie. A wówczas, prędzej, czy później, znajdzie skuteczne środki do przeprogramowania swoich wyobrażeń o świecie. Gdy one się zmienią, zmieni się i rola człowieka. Żyjemy bowiem tak, jak jesteśmy sobie w stanie wyobrazić nasze życie i nasze w nim miejsce.

Tym, którym wszystko szkodzi, zdecydowanie nie polecam technik regresywnych. Powinni zacząć od rozwijania sztuki pozytywnego myślenia, albo od razu wziąć prześcieradło i położyć się na cmentarzu. Dopiero wówczas, gdy pozytywne myślenie im nie zaszkodzi i gdy będą chcieli wykorzystać swój potencjał do rozwoju, do pójścia naprzód, staną się zdolni i gotowi do korzystania z terapii regresywnej, ze szczególnym uwzględnieniem reinkarnacyjnej.

Zauważyłem, że wielu z tych, którzy ostrzegają przed terapią reinkarnacyjną, boi się, że może zostać rozpoznanymi przez swoje ofiary. Najczęściej podejrzewają oni podświadomie czując się winnymi, że nie ujdą im płazem świństwa, które czynili w poprzednich wcieleniach. Ale najgorsze, co mogłoby ich spotkać, to zrozumienie ofiar, że ich intencje, dziś przybrane w szatki świętości lub charyzmy, wcale nie zmieniły się od setek wcieleń, że realizują takie same cele i tak samo nie mają pojęcia, czym jest Najwyższe Dobro. Dobrem jest dla nich bowiem to, co przynosi aktualnie korzyści, a złem to, co tych korzyści nie pozwala osiągać. Nic dziwnego, że tacy ludzie boją się, konfrontacji za swą przeszłością i z sobą prawdziwymi. Ich czas, po prostu, jeszcze nie nadszedł. Nie są gotowi, lecz boją się, że inni będą przed nimi. Robią więc wszystko, by do tego nie doszło.

Wielu z takich ludzi, którzy naprawdę nie są pewni tego, co robią, usiłuje stworzyć wokół siebie aurę niedościgłych w rozwoju, czy w szczególnych zdolnościach ideałów. W ten sposób ukrywają oni niską samooceną i brak kompetencji. Jednak ludziom podatnym na sugestie mogą się wydawać kimś niezwykle ważnym, wręcz wybranym przez samego Boga. Zupełnie jak Ojciec Rydzyk z Radia Maryja.
Jeśli spotykasz takich ludzi na swej drodze, to porzuć ich. To jedyna słuszna rada. Inaczej utrwalą tylko twoją niską samoocenę i poczucie zależności. I tym będą karmić swoją pychę.

Oczywiście, że nie trafisz na takich ludzi, jeśli jesteś wolny od intencji szkodzenia sobie lub walczenia z duchowymi oszustami.
Wspomnienia z poprzednich wcieleń, których nie uświadamiamy sobie, mogą być naprawdę niebezpieczne. A to dlatego, że usiłujemy się spełnić w tym, w czym nie czuliśmy się spełnieni.
Zauważ, co może się zdarzyć, jeżeli u kogoś pojawia się silny impuls, wręcz przymus, do zrobienia czegoś, czego on sam nie rozumie.

Wyobraź sobie, że jedziesz do jakiejś miejscowości i nagle czujesz, że musisz zabić kogoś, kto w niej mieszkał, czy mieszka. Właściwie nie wiesz, o co chodzi, bo nie dopuszczasz takiej możliwości, żeby „coś” kazało ci zabić kogoś, kto już dawno nie istnieje.
Przymus mordu jednak tkwi w twej podświadomości. I co?
Załóżmy teraz, że spotykasz inkarnacje tej osoby, którą miałeś kiedyś zabić. Czy na pewno możesz się powstrzymać?
Mnie się to zdarzyło i … odreagowałem sobie przymus wmawiany mi w hipnozie. Znam też wielu ludzi, którzy znaleźli się w podobnej sytuacji i opanowali się wbrew „wewnętrznemu głosowi”, który kazał uczynić im coś złego. Jednak znam i takie przypadki, kiedy kończyło się tragicznie. Dla rozluźnienia hamulców wystarczyło trochę piwa lub narkotyku.

Nieświadome wspomnienia ważnych wydarzeń mogą się uaktywnić w każdej chwili wprowadzając do naszego życia i do naszych decyzji dezorganizację, lub chaos. Mogą nawet być powodem tragicznych wydarzeń. Wyjście z chaosu nieświadomych wspomnień karmicznych jest możliwe dzięki terapiom reinkarnacyjnym, takim jak np. regresing. Regresing bywa niebezpieczny tylko dla niektórych, ponieważ pozwala przejrzeć intencje manipulatorów i uświadomić sobie brak kompetencji do nauczania u fałszywych mistrzów i proroków.

Mając wspomnienia karmiczne najlepiej nauczyć się żyć z nimi w zgodzie i korzystać z nich dla własnego rozwoju. Alternatywą jest modlitwa o zamknięcie pamięci na owe wspomnienia. Z nią jednak wiąże się niebezpieczeństwo dalszego powielania błędnych, czy wręcz szkodliwych poglądów i zachowań.
A przecież nie o to chodzi w rozwoju duchowym. ,

Leszek Rządło -artykuł..

Symbole Reiki

Marzec 5, 2008 on 7:37 pm | In Medycyna naturalna, Uncategorized | 3 Comments


Senne marzenie ogarnia niebo ciemnego aksamitu w cekinowe wzory.Dotknij i poczuj aby dostrzec piękno…

kwiaty

PIERWSZY SYMBOL

Zwany symbolem „Mocy” służy do kondensowania energii, powiększenia przepustowości twojego kanału przekazu. Jest swoistym kondensatorem, otwieraczem przepustu energii Reiki, ochronną barierą, pieczęcią. Tym także, czym amen w modlitwie.

Używamy go przed rozpoczęciem każdego przekazu Reiki, w zasięgu ręki i na odległość, do spotęgowania miejscowego przekazu Reiki, „przypieczętowania” przekazu lub wzmocnienia innych znaków, do zabezpieczania mieszkań, samochodów, zabezpieczenia przed agresją lub jakimiś innymi przejawami zła, do bezpiecznej jazdy samochodem, do energetyzowania pokarmów, lekarstw, napojów, neutralizowania szkodliwych substancji itp.
Jest jedynym symbolem, którego możemy używać bez wcześniejszego pytania o zgodę. Możemy tym symbolem energetyzować pisma i listy urzędowe w intencji pozytywnego ich załatwienia, pieniądze – by pomnożyły się, rośliny i zwierzęta. Możemy również uzdrawiać sytuacje. Znak bardzo przyjazny dla obydwu stron w konflikcie, oparty na miłości.

DRUGI SYMBOL

Zwany Posłańcem, obdarzony swoistą inteligencją, zdolny do właściwego doboru energii, ilości i jakości, zdolny do poprowadzenia jej tam, gdzie potrzeba i obdarzenia funkcjami, jakie jej mentalnie nadamy. Zwany jest także Mentalem. Takimi funkcjami mogą być zdejmowanie i usuwanie warstw emocji, które tworzą blokady energetyczne w ciele, usuwanie innego rodzaju blokad energetycznych, przywracanie normalnej cyrkulacji energetycznej, doenergetyzowanie ubogich w energię obszarów, uzdrowienie schematów myślowych i sfer emocjonalnych, czyszczenie mentalne pomieszczeń.

TRZECI SYMBOL

Zwany Pomostem, jest znakiem złożonym, działającym poza czasem i przestrzenią. Służy przede wszystkim do przekazu energii Reiki na odległość będąc dla niej pomostem, nośnikiem, dla którego czas i przestrzeń nie istnieją. Skoro działa poza czasem i przestrzenią, w takim razie istnieje możliwość cofnięcia się w czasie z intencją uzdrowienia przyszłych zdarzeń, których negatywne skutki przejawiają się teraz.

Uzdrowienie tamtych zdarzeń, a szczególnie odmiana stosunku do przeszłości, może spowodować ustąpienie skutku na przyszłość i odmianę losu. Ponieważ stan, także naszego zdrowia, w jakim się znajdujemy obecnie, jest konsekwencją naszej przeszłości, warto więc ją uzdrowić głównie poprzez zmianę stosunku do niej. Przede wszystkim dotyczyć to będzie rozpoczęcia i kontynuowania procesu wybaczania i innym i sobie. Aby to się mogło odbyć, polecić należy uczynienie swoistej retrospekcji życia z intencją wybaczenia sobie i innym, prośby uczynionej w myślach, aby nam wybaczono, a skierowanej do tej osoby lub osób, w stosunku do których sami czujemy się nie w porządku. Na doznane natomiast przez nas przykrości powinniśmy popatrzeć następująco: czego one nas miały nauczyć, dlaczego nam je dano, jakiego rodzaju poczucie winy wywołało potrzebę ukarania, jaki osąd lub pycha zagościły w nas. Co takiego niedobrego zagościło w nas. Przy pomocy tego znaku można również wyruszyć w przyszłość, aby oczyścić, przygotować grunt pod przyszłe, spodziewane zdarzenia, obdarzając je energią miłości jako nośnikiem pomyślnych zdarzeń.

Boska fioletowa energia praniczna jest wyposażona we własną niezależną świadomość i przynosi bardzo szybkie rezultaty w leczeniu ciężkich schorzeń.” Choa Kok Sui nie ogranicza się jednak tylko do tego opisu. Wyróżnia On jeszcze trzy poziomy Reiki (boskiej fioletowej energii pranicznej), w zależności od odcienia fioletu na obrzeżach. Jasna Reiki “Ma błyskawiczny regenerujący wpływ na uszkodzone narządy i nerwy; ma też bardzo silne działanie dezynfekujące”, natomiast energia “[…] o ciemniejszym odcieniu oddziałuje bardziej destruktywnie na większość ludzi, ale znajduje zastosowanie w leczeniu guzów i nowotworów”.

Kreska pozioma (1) symbolizuje niebo, w którym jest symbolicznie ukryty wszechświat. Na nim znajdują się chmurki (2,3), które są źródłem deszczu. Jest to deszcz Energii Bożej, który w postaci kropli (4) spada na ziemię. Poniżej są trzy kwadraty (5). Jeden kwadrat oznacza usta. Gdy są dwa – oznacza dialog. Gdy zaś są trzy, to jest to już modlitwa. Kwadraty te reprezentują więc ludzi modlących się do Nieba o deszcz Reiki. Ludzi przedstawiają dwie sylwetki (7), które pracują na roli (8), pochylone pod nieboskłonem (6) w ciężkiej pracy. Obie kreski pionowe, biegnące w dół od elementów 1 i 6 symbolizują połączenie Nieba z Ziemią oraz określają kierunek przepływu Energii. Dotychczas opisana część znaku to Rei, czyli Bóg, Ten Który Jest. Japończycy określają tym słowem Pustkę, coś czego nie ma, zero. Jakże to bliskie hinduskiemu Neti, neti.
Druga, dolna część znaku to symbol energii ki (znanej też jako chi), która dana nam jest w momencie urodzenia. Jest to zapas energii, który pozwala żyć w trakcie pobytu w ciele fizycznym. Dopóki zapas nie jest wyczerpany, ciało fizyczne żyje. Gdy się wyczerpie, ciało fizyczne ginie. Na skutek nieodpowiedniego życia, oddychania, odżywiania, proces zużycia ki przyśpiesza się. Zapas tej energii nie jest odnawialny. Można jedynie przez właściwe użycie powyższych czynników jedynie zmniejszyć tempo zużycia. Osiągnąć to też można przez odpowiednie użycie Reiki. Energia ki jest energią symbolizowaną przez naczynie (11), w którym gotuje się ryż, jako symbol życia. Gotuje on się dzięki energii ognia, reprezentowanej przez słońce(9). Woda w naczyniu paruje i skraplając się (10) na pokrywce opada, wracając w dół, po czym znowu wznosi się. Zachodzi wymiana i krążenie energii, podobne do krążenia w organizmie człowieka.

Połączenie górnej części symbolu Rei i dolnej ki daje słowo Reiki. Tak przedstawione identyfikuje przepływ energii kosmicznej w postaci deszczu subtelnych cząsteczek, które użyźniają i wypełniają człowieka. Cząstki te wspomagają energię wewnętrzną ki, wchodząc z nią w obieg energetyczny we wszystkich ciałach, od fizycznego przez kolejne coraz bardziej subtelne. Właściwie, chcąc przedstawić poprawnie nazwę japońską w alfabecie łacińskim, należałoby użyć brzmienia ReiKi, aby uwypuklić oba człony w ten nazwie.

W symbolu Reiki można zauważyć kilka charakterystycznych poziomów, które identyfikują poszczególne czakry człowieka. Kreska pozioma (1) symbolizująca niebo to czakra koronna. Chmurki (2,3) symbolizujące deszcz Energii przedstawiają czakrę trzeciego oka. Kwadraty (5) odpowiadające za modlitwę to sybmol czakry krtani. Znaki symbolizujące ludzi uczciwie pracujących na roli (7) związane są z sercem. Poniżej znajdujący się symbol ognia (9) to czakra splotu słonecznego. Czakrę drugą reprezentują elementy wody (10). Czakra najniższa, czyli czakra korzenia opisywana jest przez element naczynia (11). Znak ten jest jak widać bardzo ściśle wbudowany w energetykę człowieka, który jako mikrokosmos reprezentuje makrokosmos, a więc Reiki.

>kwiaty

(fragment rozdziału z książki: “Życie z Reiki” )

Wiosenne przesilenie.

Marzec 5, 2008 on 12:06 am | In Uncategorized, Zielona apteka. | Komentarze są wyłączone


Senne marzenie ogarnia niebo ciemnego aksamitu w cekinowe wzory.Dotknij i poczuj aby dostrzec piękno…

kwiaty

Wiele czynników może spowodować zator płuc. Objawy tych chorób są podobne, przekrwienie świszczący oddech , utrudnione oddychanie, aczkolwiek przyczyny są różne. Astma jest reakcją alergiczną, zapalenie płuc wywołują bakterie i wirusy, a zapalenie oskrzeli jest zazwyczaj infekcją wtórną przewodów oskrzelowych. Zwykłe przeziębienie może przerodzić się w zapalenie oskrzeli lub płuc. Oczywiście że powikłania pogrypowe , zle leczone zapalenie oskrzeli a przedewszystkim wysoki stan bakteryjny organizmu może także być przyczyną stanu zapalnego.

Dodam informacje do tematu , możliwe iż będą pomocne w wiosennym kapryśnym okresie.

Zioła o działaniu wykrztuśnym zmniejszają przekrwienie i oczyszczają płuca , co ułatwia oddychanie. Najpopularniejsze zioła o działaniu wykrztuśnym to dziewanna drobnokwiatowa (Verbesacum thapsus) , tymianek ,szanta zwyczajna, oman wielki znajdują się w większości mieszanek na dolegliwości płuc. Wzmacniają także układ odpornościowy. Dziewanna drobnokwiatowa , używana od wieków w Niemczech , jest oficjalnie uznanym skutecznym środkiem na zapalenie oskrzeli. Oprócz wielu właściwości zmniejsza objawy powiększonych węzłów chłonnych., które mogą wystąpić przy zapaleniu oskrzeli. Zioła zalecane na przekrwienie obrzęku zatok to eukaliptus gałkowy , mięta pieprzowa , tymianek , one także przeciwdziałają przekrwieniu płuc. Na pewno w przyszłości usłyszymy więcej o środkach przeciwhistaminowych i rozszerzających oskrzela pochodzących z różnych rejonów świata., tak jak np. aminek egipski
(Ammi visnaga) , w którym odkryto kromoglikan diosodowy , lek przeciwastmatyczny. Starym lekiem i bardzo skutecznym są różne gatunki cebuli. Można z nich przyrządzać syropy domowej roboty lub posiekać i przykładać jako okład na klatkę piersiową.

Nalewka ziołowa zalecana w chorobach płuc.

2 łyżeczki nalewki z liści dziewanny drobnokwiatowej.
Po łyżeczce nalewki z kwiatu rumianku i korzenia omamu wielkiego.
Po pół łyżeczki nalewek z liści tymianku i korzenia mahonii (lub berberysu czy gorzknika kanadyjskiego)

Wymieszaj składniki . Zażyj 30 kropli lub ćwierć łyżeczki na pół lub całą szklankę wody od 3 do 5 razy dziennie. Takie same proporcje ziół mogą posłużyć do przygotowania naparu ( jest bardzo gorzki) , lecz bardzo pomocniczy. Oczywiście każdy z nas powinien skonsultować zażywanie ziół
z lekarzem prowadzącym. Czy nie ma przeciwwskazań. Sądzę ze przeziębienia będą daleko nas okrążać, a radość z dobrego samopoczucia nas nie opuści.

Magia ziemi

Marzec 2, 2008 on 8:01 pm | In Medycyna naturalna, Uncategorized | Komentarze są wyłączone


Senne marzenie ogarnia niebo ciemnego aksamitu w cekinowe wzory.Dotknij i poczuj aby dostrzec piękno…

Kwiaty

Starożytni praktykujący feng shui badali oddziaływali położenia, by odkryć zależności istniejące , między tajemniczymi metafizycznymi energiami ziemi,a ludzkim losem. Stwierdzili że obcowanie z pozytywna energią przynosi dobry los., a z negatywną wywołuje choroby , wypadki i nieszczęścia. Bacznie obserwowali konfiguracje powietrza. Choć jest niewidoczne, a jednak jego moc jest obecna w przestrzeni w której żyjemy. Gdy oddech czi jest dobroczynny , przynosi dobry pomyślny los , a jeśli jest niszczący ściąga na wszystkich niepowodzenia . Mistrzowie nazywają ta energie zabójczym oddechem. Feng shui przekroczyło wody oceanu i przedostało się do innych krajów, w miejsca gdzie emigrowali Chińczycy. Obecnie poza granicami Chin żyje około 60 mil. obywateli tego kraju. Wielu z nich stosuje feng shui , w układaniu swojego życia. Cenne teksty oraz kompasy zwane Lo Pan , wykorzystywały elity polityczne i gospodarcze Tajwanu . Miasto to do dnia dzisiejszego jest jednym z najbogatszych i najbardziej rozwiniętych krajów w świecie. Wiedza ta zakorzeniła się również w Hongkongu. W myśl zasad aranżacji przestrzeni budowano mieszkania, biura, zakłady pracy ,obiekty przemysłowe.

Zwracano uwagę by budynki miały ochrone w postaci wzgórz, i czerpały symboliczne bogactwo z wód zatoki. Drogi budowano zgodnie z symboliką smoka i tygrysa., dokładnie przestrzegając klasycznych zasad. W czasie gdy Hongkong się rozrastał ,adepci feng shui , studiowali kompasy Lo Pan , by znaleźć dobre rozwiązania dla nowoczesnej architektury. Dostosowali stare wzory do współczesności i uczyli się niwelować szkodliwe działanie wysokościowców.


 

Entries and comments feeds. Valid XHTML and CSS. ^Top^
31 queries. 1,786 seconds.
Powered by WordPress with jd-nebula theme design by John Doe.